17 Stycznia
2018
powrót

Jakie produkty wyeliminować z diety dziecka, by pomóc mu wyjść z nadwagi?

Raport Światowej Organizacji Zdrowia z 2017 alarmuje, że liczba dzieci z nadwagą w naszym kraju wzrosła trzykrotnie w ciągu minionych 20 lat. 29% polskich 11-latków i prawie tyle samo 14-latków ma nadwagę, to więcej niż ich rówieśnicy z USA i Europy. Problem zaczyna się nasilać, dlatego tak ważne jest, by już od dziś zacząć przykładać większą uwagę do tego, co każdego dnia je nasze dziecko.

Jakie produkty wyeliminować z diety dziecka, by pomóc mu wyjść z nadwagi?

Jakie są przyczyny otyłości u dzieci?

Podobnie jak w przypadku dorosłych, przyczyny nadwagi lub otyłości są dwie: problemy zdrowotne i zła dieta.

Jedynie w przypadku 5% dzieci z nadwagą przyczyną są inne kłopoty ze zdrowiem, takie jak choroby układu dokrewnego: zbyt niski poziom hormonu wzrostu, czy niedoczynność tarczycy. Pozostałe 95% przypadków jest spowodowanych przekarmieniem, czyli spożywaniem większej liczby kalorii, niż potrzebuje organizm, by normalnie funkcjonować.

Dodatkowo z danych zebranych przez Instytut Żywności i Żywienia wynika, że: płeć męska, bycie jedynakiem, wyższe dochody na głowę członka rodziny (dot. jedynie chłopców), zamieszkiwanie w miastach (dot. tylko chłopców), sprzyjają występowaniu nadwagi.

Ważne: Komórki tłuszczowe, które powstają u dziecka przez pierwsze 2 lata życia, już nigdy nie znikają. Wniosek jest prosty - dziecko z nadwagą może w dorosłości bardzo łatwo popaść w nadwagę.  



Co zrobić, by zwalczyć nadwagę u dziecka?

Jeżeli zastanawiasz się co zrobić, nie wahaj się skorzystać z pomocy pediatry. Lekarz podpowie Ci jak zbilansować dietę i zwiększyć ilość aktywności fizycznej. Należy pamiętać, że u dzieci do 7 roku życia nie stosuje się klasycznych diet odchudzających.

Istnieje kilka kluczowych składników, których spożycie należy znacznie ograniczyć, by móc stopniowo zwalczać nadwagę. Chodzi m.in. o cukry. Zaskoczeniem może być jednak to, w jakich produktach je spożywamy (lub podajemy dzieciom), a nie mamy o tym pojęcia.

Ogranicz lub wyeliminuj:

  • KLASYCZNE SŁODYCZE

Zdajemy sobie sprawę, że może być to bardzo trudne, ale warto to zrobić, szczególnie, że często nie mamy świadomości ile tak naprawdę słodyczy zjada nasze dziecko w ciągu dnia. Wielu rodziców nagradza swoje dzieci słodyczami za dobre zachowanie, świetne wyniki w nauce, czy pomoc przy domowych obowiązkach. Wydaje im się, że to jedyna okazja w ciągu dnia, kiedy dziecko zjada coś słodkiego. Tymczasem okazuje się, że w drodze do szkoły kupiło batonika, po południu babcia po kryjomu dała mu paczkę ulubionych ciasteczek, a wieczorem dobrało się do naszej tajemnej skrytki ze słodyczami odłożonymi "na czarną godzinę". A rano przecież sami daliśmy mu słodkie musli na śniadanie...

Badania pokazują, że nagradzanie dziecka słodyczami, może spowodować, że w późniejszym wieku będzie się samo nagradzało w ten sam sposób, co może doprowadzić do otyłości w dorosłym życiu.

Jeżeli jednak od czasu do czasu zechcesz dać swojemu dziecku coś słodkiego do przegryzienia, zrezygnuj z gotowych słodyczy. Możesz przygotować domowe ciasteczka, np. z: płatków owsianych, banana, miodu i gorzkiej czekolady, które okażą się równie pyszne, a znacznie zdrowsze! Pamiętaj, to Ty uczysz swoje dziecko smaków.

Ważne: Spożywamy i podajemy dzieciom cukier nie tylko w formie klasycznych słodyczy (batoniki, wafelki, ciastka, czekolada). Jest on często ukryty w wielu produktach, których nawet byśmy nie podejrzewali o obecność cukru. Mowa o wszechobecnym syropie glukozowo-fruktozowym (SGF). Dlatego tak ważne jest czytanie etykiet zanim wrzucimy kolejną rzecz do koszyka.  SGF możemy znaleźć nawet w:

  • suszonych pomidorach
  • twarogu ze szczypiorkiem
  • produktach "fitness" (tak, to nie żart, syrop glukozowo-fruktozowy można znaleźć nawet w bułce pełnoziarnistej fitness)
  • jogurtach "naturalnych" z owocami
  • crunchy/musli
  • gotowych sosach, np. bolońskim
  • batonach bez cukru! (tak, batony sprzedawane jako te bez cukru często są i tak słodzone - właśnie syropem glukozowo-fruktozowym),
  • niektórych ketchupach
  • jogurtach smakowych light itd.

Innymi, bogatymi w cukier produktami są np. suszone owoce (np. daktyle, morele, rodzynki, chipsy z banana).

Owocami, które mają niższą zawartość cukru i można je spokojnie włączyć do diety są np.: grejpfruty, żurawina, awokado.

Zapamiętaj: cukier może występować pod wieloma nazwami, np: syrop z agawy, syrop fruktozowy, syrop glukozowo-fruktozowy, syrop fruktozowo-glukozowy, glukoza, laktoza, czy melasa.

  • SŁODZONE NAPOJE

Dzieci, podobnie jak dorośli, powinny pić dużo wody (nie smakowej!). Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że często trudno jest przekonać dziecko, by wypiło zwykłą wodę zamiast słodkiego, gazowanego napoju... Warto jednak spróbować i może uda się wypracować jakiś kompromis.

Możemy dorzucić do wody kilka plasterków pomarańczy lub grejpfruta, dodać łyżeczkę miodu, czy odrobinę soku domowej roboty (można też kupić sok dobrej jakości i rozrobić go z wodą, żeby nie był zbyt słodki).

Z mniejszymi dziećmi jest mniejszy kłopot, ponieważ nie wypiją niczego, czego nie ma w domu lub sami im tego nie damy. Warto wykorzystać te wczesne lata, by uświadomić dziecko i wyrobić w nim zdrowe nawyki. Im później się za to weźmiemy, tym będzie trudniej. Gdy dziecko pójdzie do szkoły i będzie miało przy sobie kieszonkowe, będzie mu znacznie łatwiej na własną rękę kupić upragniony napój.

Warto uważać również na pozornie zdrowe napoje dla dzieci, ponieważ one również kryją w sobie duże ilości cukru (często tyle samo co gazowane, słodzone napoje, o których częściej słyszymy, że są niezdrowe). Są to np.:

  • popularne soki marchwiowo-owocowe,
  • napoje owocowe
  • napoje herbaciane
  • jogurt pitny
  • smakowa woda niegazowana
  • słodzone napoje roślinne (np. napój sojowy o smaku waniliowym)
  • kakao dla dzieci (gotowe, w kartoniku)
  • napoje energetyczne (warto na nie szczególnie uważać, ponieważ coraz więcej dzieci po nie sięga)
  • SŁONE DANIA i PRZEKĄSKI

W diecie dziecka powinno być jak najmniej soli, zarówno ze względów zdrowotnych, jak i przez to, że sól ma ogromny wpływ na postrzeganie smaków. Tymczasem każdego dnia spożywa się jej bardzo dużo (świadomie i nie). Na śniadanie w kupnym chlebie, serze żółtym i margarynie, a na obiad w zupie (kostki rosołowe!) lub gotowych daniach z pudełek. To tylko te "oficjalne" momenty, a co ze słonymi paluszkami, orzeszkami, chipsami, popcornem i innymi przekąskami, które każde dziecko ma na wyciągnięcie ręki? Nadmiar soli w diecie dziecka można prowadzić nie tylko do otyłości, ale i nadciśnienia, czy miażdżycy w późniejszym wieku.

Produkty, które również zawierają dużo soli to:

  • wędzone ryby (głównie te ze sklepu)
  • serki topione
  • krakersy
  • dania mrożone
  • niektóre soki warzywne (zanim wybierzesz, sprawdź etykietę)
  • pakowane mięsa i wędliny
  • gotowe sosy i marynaty

Oto trzy kluczowe grupy produktów, które warto wyeliminować (lub przynajmniej znacznie ograniczyć), jeżeli chcemy pomóc naszemu dziecku wyjść z otyłości. Niezmiennie najlepszą metodą na przekonanie dziecka do zmiany diety jest danie mu odpowiedniego przykładu. Jeżeli sami zrezygnujemy z niezdrowych przekąsek, gotowych, mocno przetworzonych produktów i podjadania między posiłkami, znacznie zwiększymy szansę na to, że nasze dziecko również zmieni swoje nawyki. Sam fakt, że nie znajdzie tych produktów w szafkach znacznie ułatwi sprawę.

Przeczytaj również: Jak pomóc dziecku wyjść z nadwagi?